Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
1716 5d7c
WSZYSTKO PRZEZE MNIE ~ witkacy

mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam

#freegoniewicz #poeciwykleci
Reposted fromuwolnicgoniewicz uwolnicgoniewicz
Ze smutkiem trzeba tak walczyć, jak z chorobą. Nie dopuścić, żeby się stał chronicznym stanem, nałogiem myśli i uczuć. Trzeba mu przeciwstawić cele i dążenia, które pozostały żywe, trzeba przeciwstawić obowiązek względem ludzi - ludzi bliskich i Tobie oddanych. Rozumiesz? Jest w Tobie więcej sił, niż Ci się teraz zdaje.
— Witkacy
Reposted fromVerdeLemon VerdeLemon viaDreamsMayCome DreamsMayCome

Ze smutkiem trzeba tak walczyć, jak z chorobą. Nie dopuścić, żeby się stał chronicznym stanem, nałogiem myśli i uczuć. Trzeba mu przeciwstawić cele i dążenia, które pozostały żywe, trzeba przeciwstawić obowiązek względem ludzi - ludzi bliskich i Tobie oddanych. Rozumiesz? Jest w Tobie więcej sił, niż Ci się teraz zdaje.


— Witkacy
Reposted fromVerdeLemon VerdeLemon viazatora zatora
Stan z lekka samobójczy,
stan bardzo rozczochrany
a w żyłach dziur z tysiące
a jam niedokochany.
— Witkacy
Reposted fromteaholic teaholic viapanrafalczyk panrafalczyk
Nie chcę już niczego, tylko być w zupełnej zgodzie ze sobą. Nie pragnę żadnych nadzwyczajności. Być sobą, tylko tym, czym się jest naprawdę. Nie tworzyć tych kłamliwych sobowtórów w obcych sobie sferach ducha.
— Stanisław Ignacy Witkacy "Pożegnanie jesieni"
Reposted fromxalchemic xalchemic viaOFFka OFFka
- (...) zdaje mi się w takiej chwili, że to życie mówi do mnie i woła mnie gdzieś w jakieś niezbadane otchłanie. A ja żyć nie mogę i nawet nie chcę - dodała po chwili.
  - Zdaje mi się, że pani żyje tak jak my wszyscy - odrzekł Bungo (...)
- O nie, panie Bungo (...) Ja nie żyję. To się tak wydaje. Tam gdzieś jest życie, a ja patrzę.
— Witkacy, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
Stan z lekka samobójczy,
stan bardzo rozczochrany
a w żyłach dziur z tysiące
a jam niedokochany.
— Witkacy
Reposted fromteaholic teaholic viakammerflimmern kammerflimmern
Tak, możesz być dla mnie wszystkim. Wierzę w Ciebie i wierzyłam od pierwszej chwili naszego poznania. Możesz wszystko zmienić, wszystko ze mnie zrobić, co zechcesz. Tylko chciej tego i kochaj mnie bardzo. Mnie trzeba strasznie, bez pamięci kochać i trzymać z całej siły. Inaczej nie ma mnie. Ginę czasem nawet sama dla siebie. Sama siebie nie znam w takich chwilach.
— Stanisław Ignacy Witkiewicz
Reposted from666th 666th
Bungo szedł z pośpiechem do domu, myśląc tylko o tym, żeby jak najprędzej zasnąć i o niczym już nie wiedzieć. Ogarnął go ostateczny wstręt do siebie, do ludzi i całego życia i czuł, że jeżeli się coś nie zmieni, nie zniesie siebie samego jednej chwili dłużej.
— Witkacy, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta
Bungo szedł z pośpiechem do domu, myśląc tylko o tym, żeby jak najprędzej zasnąć i o niczym już nie wiedzieć. Ogarnął go ostateczny wstręt do siebie, do ludzi i całego życia i czuł, że jeżeli się coś nie zmieni, nie zniesie siebie samego jednej chwili dłużej.
— Witkacy, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
6937 6f83 500

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Landscape at night, 1901-1902.

Reposted fromvesania vesania viadaydreams daydreams
Piszę i boję się doprowadzić moje myśli do końca (...) Boję się ludzi spotkanych na ulicy, boję się kawy (...) Boję się przyjaciół na równi z samotnością. Boję się życia i boję się śmierci.
— Witkacy, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie viaeta eta
Piszę i boję się doprowadzić moje myśli do końca (...) Boję się ludzi spotkanych na ulicy, boję się kawy (...) Boję się przyjaciół na równi z samotnością. Boję się życia i boję się śmierci.
— Witkacy, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
Prędzej czy później zwariować muszę, bo się nie w świecie, ale w sobie duszę.
— Witkacy (via nonszalancka-egzystencja)
Żywot to podły organizm.
Parać się trzeba zajęciami, które odrazę wzbudzają i czuję to aż od czerepa po lędźwie i paznokcie u stóp. Paszczę zaciskać i ignorować półgłowe istoty, czy moralizować debili? Przyprawia to o sraczkę moje nędzne życiowe ciało. Egzystencjalna niestrawność ciągnie się jak smród w tramwaju.
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent viarosalie rosalie
Nie chce już niczego, tylko być w zupełnej zgodzie ze sobą. Nie pragnę żadnej nadzwyczajności. Być sobą, tylko tym, czym się jest naprawdę. Nie tworzyć tych kłamliwych sobowtórów w obcych sobie strefach ducha.
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent
Ta pseudoartystyczna hołota, która stanowi jeden z głównych składników wielkomiejskich mętów inteligencji, to jest jedna z plag dzisiejszej ludzkości, ale niedługo już wymrze wraz z prawdziwą sztuką i jej twórcami. A zresztą kto dziś się nie nazywa artystą? Nawet złodziej czy oszust, nie mówiąc o innych uczciwych fachach, ma w tych czasach pretensję do tego tytułu. 
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent
Mój głos jest słaby w koncercie potężnych megafonów "spłyciarzy" (a nie "spryciarzy", jak wszędzie drukują - ł, łój, Ładoga) - jak brzęczenie komara - oby nie żałowali poniewczasie ci, co go nie słyszą teraz. Rośnie straszne pokolenie dzikusów i tego zdaje się nie widzieć nikt.
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent
Zresztą są spłyciarze szczerzy i programowi. Ci ostatni podlizują się publiczności z całą świadomością swej zamaskowanej nad nią wyższości, między wierszami dając dyskretnie wyraz dla swej pogardy zrozumiałej dla wtajemniczonych.
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent
Gdzie w was jest to, co tworzy życie, jak można chcieć to życie tworzyć z wami. (…) Jesteście trupami zamkniętymi w dialektycznych formułach i każda niespodzianka losu rodzi się dla was okuta w kajdany. Wasze słowa, nawet wasze czyny, pożal się Boże, nawet zbrodnie (…) są dialektyką pustki, którą zapełnia narkotyk. Bo dla was nawet sumienie stało się narkotykiem, sumienie, które żadnej nawet zbrodni nie potrafi strawić, zepsute sumienie istot słabych, które szukają usprawiedliwienia złego w zemście z zaświatów, sprowadzonych już do rynsztoka. Bo nawet tamten świat żaden dla was już nie istnieje. Nie macie Boga, a chcecie uwierzyć w Szatana, aby was bawił w godzinę śmiertelnej nudy. Jesteście odważni, bo nie znacie głębi strachu, a lęk, który tworzył potworne mity i okrutne religie, jest dla was tym samym co opium albo haszysz. Wolę najgorszych tchórzów niż taką odwagę samobójców oczekujących szczęśliwego przypadku.
— witkacy
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl